Zima, zima, śnieżek prószy, Marzną noski,...

Zima, zima, śnieżek prószy,
Marzną noski, marzną uszy,
Marzną nóżki i paluszki,
A dziewczynkom też cycuszki,
I dziewczynki myśl nurtuje,
Czy chłopakom marzną......?:)

Autor: emi

Jesteś morzem A ja falą Ja bliskością Ty zaś...

Jesteś morzem
A ja falą
Ja bliskością
Ty zaś dalą
Jestem łzą
Ty słodkim echem
Tyś jest tęczą
Jam zaś burza
Ty ogrodnik
A ja róża
Tyś jest wadą
Ja zaletą
Ty mężczyzną
Ja Kobietą
Jesteś deszczem
A ja słońcem
Tyś początkiem

Autor: ulka

Widze Cie widze w moim śnie, Czuje...

Widze Cie widze w moim śnie,
Czuje jak do mnie tulisz sie ,
Widze Twój uśmiech rozkoszny,
Twoje oczy czarujace,
więcej warte niż gwiazd tysiace.

Widze Cie widze w moim śnie,
Nie chce tak szybko przebudzić sie,
Zostań, nie odchodż,
Bądż przy mnie i w nocy i w dzień,
A nie tylko w moim śnie.

Autor: ulka

O piękna Pani z krzeseł Perfumom* której...

O piękna Pani z krzeseł
Perfumom* której chciałbym cały przesiąc,
Pani ma tyle ogni, których nikt nie skrzesał,
Pani może kochać cały miesiąc

A ja wiem, żeby kochać - pani ma rację -
Trzeba dużo pieniędzy i szklanych słoni,
A my mamy tylko słów nieznanych plantacje
I kangury skaczące po nich

Nie notuje nas żadna giełda
I nie tuczy nam brzuchów business
Bo nasz towar się utkać z mgieł da
I transakcją handlową drwi z nas
...
O piękna, czarna damo
Perfumy której ciała, jak jad uśmierca
Wyjdź, tam w mroku już czeka na ciebie przed bramą
Samochód mojego serca

Autor: ulka

Już się o grzechy noce proszą, Już...

Już się o grzechy noce proszą,
Już z wiosny znów jak z bólu krzyczę,
Nieubłaganą mnie rozkoszą
Zakuj w ramiona ratownicze!

A jeśli zacznę się na nowo
Wyrywać zbuntowanym ciałem,
Powiedz mi wreszcie pierwsze słowo,
Którego nigdy nie słyszałem.

Bo znów pogański samum wieje
W pędach, zawrotach, burzach, blaskach!
Pamiętaj: kiedy znów zdziczeję,
Odrzyj mnie z wichrów i ugłaskaj!

Autor: ulka

Gdy całuję spłonioną jak róża Szyjkę twoją,...

Gdy całuję spłonioną jak róża
Szyjkę twoją, bo tego nie bronisz,
Jeszcze mi ją przychylasz i kłonisz,
A twe oko się słodko przymruża,
W tak przemożnej ochocie się pławię,
Taka lubość rozpiera mi dusze,
Że pieszczota się zmienia w katuszę,
Którą zdzierżyć męczeństwem jest prawie.
Kiedy potem w tajonym pośpiechu
Wargi twoje swoimi przykryję,
Gdy mnie wonią ulotną upije
Ambrozjowy kwiat twego oddechu,
Gdy z obawy, że żar nas spopieli,
Świeże tchnienie ci usta odmyka,
Gdzie się język z językiem spotyka
Dla ochłody w swawolnej kąpieli,
Tak rad jestem i kontent bez miary,
Jakbym usiadł z bogami do stołu
I z ich świetną kompanią pospołu
Przewyborne pił duszkiem nektary.
Jeśli wolno mi szczęścia dostąpić
Tak wielkiego, żem celu już blisko,
Czemu dajesz, nadobna, nie wszystko,
Czemu reszty upierasz się skąpić?
Drżysz, że tego gdy doznam zaszczytu
I gdy rozkosz zawładnie mną błoga,
W niebo wzlecę, zmieniwszy się w boga,
Niepamiętny ziemskiego pobytu?
Piękna moja, nie lękaj się tego,
Ja za tobą gotowy pójść wszędzie,
Gdzie ty będziesz, tam niebo me będzie,
Aż do śmierci nie żądam inszego.

du Bellay

Autor: ulka

Śniłem... Śniłem o Pięknej Królewnie Pięknej Duszy O...

Śniłem...

Śniłem o Pięknej Królewnie
Pięknej Duszy O cudnym uśmiechu,
Ona wtulona we mnie
Zakochana w Zwykłym marnym człowieku

Śniłem o Duszy Anielskiej
Z błękitnego nieba zesłanej
Chciałem wejść w Królestwo Niebieskie
Dla tej jedynej, właśnie dla Niej

Śniłem o Róży Czerwonej
Delikatnej i bardzo czułej
Której serce Miłości Spragnione!
Róży bez kolców, która mnie nie ukłuje

Śniłem o Skarbie Szlachetniejszym niż złoto
Skarbie bezcennym O blasku większym niż księżyc
Nie dowierzałem swoim oczom
Pragnąłem się nie obudzić, aby zwyciężyć

Śniłem o Kobiecie w Szacie Białej
Której jasność mnie ślepiła
Aby ona istniała naprawdę... Po cichu myślałem
Przy niej piękną by była każda zła chwila

Śniłem i Marzyłem o Tobie Kochana
Nie wiedząc ze jesteś tuż tuż...
Jeżeli ty nadal jesteś snem i uciekniesz z rana
To błagam! Nie budźcie mnie ze snu...

Autor: ulka

Dla mężczyzn wieczny znak zapytania Choć wizualnie...

Dla mężczyzn wieczny znak zapytania
Choć wizualnie i sercu dobrze znana
Przez umysł w pełni nieprzebrana
Tylko dzięki urodzie dostrzegana
Na jawie i w snach wychwalana
Może i doceniona, ale czy zrozumiana?

To anioł, nie kobieta- mówią czasem o niej
Jaka zaradna i pracowita, kochana
Nie taka doskonała, bo bez skrzydeł
Lecz wdzięku więcej jej nie trzeba
Dobrocią i czułością po brzegi wypełniona
Jako matka, żona... w rodzinie niezastąpiona

Czasem kusicielka i diablica czarująca
Która spojrzeniem swym zniewala
Na łopatki męskość obala
Zalotnym mrugnięciem powiek
Niewinnym uśmiechem
I już słabną serca w niewolę wzięte

Jest delikatna, opiekuńcza, kochająca
Potrafi być też twarda, zacięta...
Sprawdza się w każdej życiowej roli
Choć życie co dzień ciężaru dokłada
Nie pytając- Czy sobie z tym poradzi...

Autor: ulka
Dodaj wierszyk